Menu Zamknij

Trzeba się przełamywać

W dniach 1-21 lutego 2011 r. byłem na rehabilitacji w Ośrodku Rehabilitacyjnym i Opiekuńczym ss. Elżbietanek we Wleniu. Oprócz rehabilitacji był to dla mnie swoisty czas rekolekcji, zadumy nad życiem. Każdego dnia miałem możliwość uczestniczenia we mszy św. Słowa kazań o. Zbigniewa lub ks. Bronisława głęboko utkwiły mi w sercu, czułem jakby były skierowane specjalnie do mnie.

Przełom pierwszy

W dniach 1-21 lutego 2011 r. byłem na rehabilitacji w Ośrodku Rehabilitacyjnym i Opiekuńczym ss. Elżbietanek we Wleniu. Oprócz rehabilitacji był to dla mnie swoisty czas rekolekcji, zadumy nad życiem. Każdego dnia miałem możliwość uczestniczenia we mszy św. Słowa kazań o. Zbigniewa lub ks. Bronisława głęboko utkwiły mi w sercu, czułem jakby były skierowane specjalnie do mnie.

Kuracjusze, którzy przebywali ze mną na turnusie poprosili mnie, abym na pożegnanie najpierw o. Zbigniewa, a potem ks. Bronisława powiedział kilka słów podziękowań. Zgodziłem się, choć dla osoby jąkającej się przemawianie przed większą grupą jest dodatkowym stresem. Mówiłem od serca. Dziękowałem za to, co usłyszałem na kazaniach. Po moim przemówieniu, o. Zbigniew dziękując mi powiedział: Dziękuję za świadectwo poszukiwania. Ma Pan dar krasomówstwa. Te słowa o. Zbigniewa były dla mnie niezwykłym wyróżnieniem.

W czasie podziękowań udało mi się nawet opowiedzieć dowcip łączący jąkanie ze sprawami wiary: Pewien ksiądz chciał podziękować ministrantom za służbę przy ołtarzu. Nie miał pieniędzy, ale miał dużo egzemplarzy Pisma św. Powiedział do ministrantów: – Weźcie po 10 egzemplarzy, a pieniądze za sprzedane egzemplarze są Wasze. Te, których nie sprzedacie, przynieście z powrotem. Wśród ministrantów był jeden jąkający się. Po dwóch tygodniach ministranci przyszli do księdza. Większość prawie nic nie sprzedała. Jedynie jąkający się ministrant sprzedał wszystkie egzemplarze. Ksiądz nie mógł wyjść z podziwu i spytał: – Jak to zrobiłeś? Ministrant odrzekł: – Normalnie, chodziłem od drzwi do drzwi i pytałem: „Mam Pismo św. Kupicie, czy mam przeczytać?” Podczas mszy św. kilka razy miałem okazję czytać pierwsze czytania. Aby było mniej niepłynności, stosowałem technikę tzw. upłynniania wymowy, gestykulując przy tym ręką. Niektórzy uczestnicy mszy św. mówili: rzeczywiście jest bibliotekarzem. Macha ręką jakby przekładał kartki książki.

Przełom drugi

Pod koniec stycznia na ekrany kin wszedł film „Jak zostać królem?”. Film opowiada historię króla Anglii Jerzego VI, który jąkał się. Film wywołał olbrzymie zainteresowanie problemem jąkania się. Otrzymał cztery Oskary. 31 stycznia 2011 r. zadzwoniła do mnie dziennikarka „Przekroju” Małgorzata Święchowicz. Powstał artykuł „Jąkanie to spętanie”. Kilka słów było o mnie, o moich sukcesach zawodowych i także o przykrych wspomnieniach związanych z jąkaniem. Artykuł sprawił, że skontaktowała się ze mną także dziennikarka TVN Beata Biel i zaproponowała udział w programie „Miasto kobiet”. Na początku miałem opory, ale w końcu zgodziłem się, bo sprawa była słuszna. Zaproszono mnie do Warszawy, zapewniono hotel. Czułem się jak prawdziwy król jąkających się. Na nagraniu powiedziałem to, co zamierzałem, choć nie zdążyłem opowiedzieć żadnego dowcipu o jąkających się.

Po artykule w „Przekroju” napisała do mnie Dorota Rajkowska z Anglii. Jest siostrą 21-letniego Sebastiana, który tak jak ja jest po MPD. Sebastian potrzebuje uwierzyć w siebie, w swój potencjał. Mam nadzieję, że mój przykład i wsparcie Mu w tym pomogą. 15 marca 2011r. zostałem też zaproszony do Polskiego Radia Wrocław do udziału w ciekawej audycji na temat filmu i naszych odczuć, życia.

Każde takie wystąpienie traktuję jak misję z przesłaniem dla osób jąkających się i niepełnosprawnych, aby uwierzyli w swój głos, potencjał, jaki często w nich drzemie. Siebie zawsze podaję za przykład mówiąc: Gdyby nie moja niepełnosprawność pewnie byłbym zwykłym przeciętniakiem, a tak pomagając ludziom – pomagam sobie, realizując się na wielu polach.

PODZIEL SIĘ SWOJĄ HISTORIĄ. PRZEŚLIJ NAM TEKST NA KONTAKT@DEMOSTENES2.EU

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *