Menu Zamknij

Sinusiodalny problem.. – historia Rafała

Wszystko zaczeło się w dzieciństwie. Od dziecka byłem nerwowy, łatwo było mnie wkurzyć, zawstydzić lub zdołować.

Niestety te same cechy miała moja starsza o rok siostra. Jak to dzieci dokuczaliśmy sobie nawzajem, z tą różnicą, że ona trochę przeginała w pewnych momentach i stawałem się taki wkurzony, że kompletnie nie wiedziałem, co powiedzieć. W głowie przechodziły mi myśli z wyzwiskami i obelgami, ale żadne nie zdawały się lepsze od obelg mojej siostry. Kłótnia zwykle kończyła się tym, że próbowałem ją przekrzyczeć, ale mój ton zanikał gdzieś w jej szyderczym śmiechu. To przyczyniło się do powstania we mnie fali emocji, które negatywnie wpłynęły na moją płynną mowę.

Drugim elementem była moja mama. Gdy rozmawiałem z nią, ona wcale mnie nie słuchała. Gapiła się w telewizor, albo w trakcie przerywała mi i zaczynała rozmawiać z kimś innym. Ta zła cecha u niej doprowadziła mnie do sytuacji, w której zacząłem się jąkać.

Opisane powyższe historie działy się na przestrzeni od 7 – 11 roku życia. Około klasy 4, 5 szkoły podstawowej zacząłem się jąkać w stopniu lekkim, tzn. mogłem publicznie przeczytać referat, albo fragment z książki, wystąpić w przedstawieniu. Zdarzały mi się lekkie zacięcia, które maskowałem spojrzeniem, które dawało wrażenie jakbym zapomniał tekstu, albo problem z rozszyfrowaniem słowa w książce. Moje problemy potęgowało to, że w czasach podstawówki byłem bardzo wstydliwy. Nie odzywałem się bez zapytania, ani nie rozmawiałem ze zbyt dużą ilością dziewczyn.

Obecnie jestem w 4 klasie technikum. Czeka mnie matura. Wszyscy przejmują się trudnymi egzaminami pisemnymi, a ja ciągle myślę o „łatwiutkiej” maturze ustnej z polskiego i angielskiego, która przyjdzie mi z wielkim trudem. Przez ostatnie miesiące zacząłem się jąkać gorzej, przez co wzrasta mój stres, a z tym coraz bardziej się jąkam. Czuję się jakbym jeździł po okręgu, bez końca.

Zatytułowałem moje przemyślenia jako „Sinusoidalny problem”, gdyż zwykle przechodzę wzloty i upadki w mojej mowie. Zazwyczaj jest tak, że podczas zimy mówię gorzej, a w lato mi się poprawia i tak w kółko. Ostatnio próbowałem testować swoją mowę. Próbowałem mówić wolno i wyraźnie, bez zastanowienia. Fak faktem, że efekty są, ale do momentu, gdy w mojej głowie nie pojawi się paniczna myśl: „Tylko nie zająknij się..”. Wtedy wszystko szlag trafia.

Mam dziewczynę. W jej obecności, gdy jesteśmy sami, mogę wygłaszać mowy motywacyjne. Wszystko przychodzi mi z taką łatwością, że uwielbiam z nią rozmawiać, gdyż wiem, iż ona mnie nie osądzi, albo nie zacznie się śmiać, nawet, gdybym się jąkał przez cały czas. Przy niej nie zająknę się nawet raz na 1000 słów. Niestety, gdy jesteśmy w towarzystwie ja niekiedy się zająknę i ona to widzi…

W zgiełku, szumie, lekkim hałasie jest mi łatwiej mówić, gdyż to w pewnym stopniu ukrywa moją wadę wymowy. Najgorzej jest w rozmowach rodzinnych przy stole, gdy zaczynam coś mówić, a nagle wszyscy milkną, wtedy rośnie we mnie stres, że większa liczba odbiorców zobaczy mnie jak się jąkam. Za wszelką cenę próbuję to ukryć, a gdy już mi się zdarzy, to czuję się z tym tak jakbym wyszedł na ulicę i zaczął paradować nago.

Dzisiaj jest wigilia, czas gdy rodzina zbiera się przy stole i wszyscy lamią się opłatkiem i składają sobie życzenia. We mnie rosną pytania: „Co mam powiedzieć, żebym się nie zająknął?” i nagle uświadamiam sobie, że gdy będę o tym myślał to na pewno mi kiepsko pójdzie. Jednak czasami to jest silniejsze ode mnie i to najbardziej mnie wkurza.

Nie chce się jąkać i nie zamierzam się więcej jąkać, próbuje z tym walczyć. Nawet szukałem odpowiednich ośrodków, które się tym zajmują. Niestety nie mam czasu na 2 tygodniowe wyjazdy, gdyż przygotowuję się do matury, do tego jeszcze pracuję po lekcjach w dorywczej pracy. Drugi problem to koszty, 4000zł za wyjazd to stanowczo za dużo, do tego kilkaset złotych za pojedyncze wizyty. Chcę się z tego wyleczyć jak najszybciej, a szczególnie zależy mi, abym się nie zbłaźnił na maturze. Powiedzcie mi, co mam robić?

Rafał

PODZIEL SIĘ SWOJĄ HISTORIĄ. PRZEŚLIJ NAM TEKST NA KONTAKT@DEMOSTENES2.EU

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *