Menu Zamknij

Powrót. – blog Dawida

Na wstępie muszę zaznaczyć, że bardzo obawiałem się powrotu do swojego środowiska, a mianowicie na studia. Chodziło mi nie tyle o reakcję bliskich mi osób – m.in. kolegów, a zachowanie pozostałych.

Przez kilka dni zastanawiałem się nad tym czy wrócić na uczelnię oraz czy nie złożyć podania o indywidualną organizację studiów. Postanowiłem jednak pozostać na studiach. Jak zwykle okazało się że nie ma się czego bać. Moi koledzy okazali się tolerancyjni. Nasze relacje wyglądają identycznie jak przed terapią.

Jednak nie do końca przełamałem się psychicznie. Kilka razy na ćwiczeniach miałem ochotę zgłosić się do czytania fragmentów artykułów jednak zawsze rezygnowałem głównie ze względu na to jak inni zareagują po części jestem sam sobie winny m.in. za takie głupie decyzje: http://nasza-klasa.pl/school/60972/188/forum/6.

Szczególnie martwi mnie to, że nie zrobiłem postępu. Rzadko chodzę na wolne pytania, właściwie kiedy tylko muszę coś kupić. Najbardziej denerwuje mnie że osoby z którymi rozmawiałem nie tak intensywnie mówią mi że się nie jąkałem. Ale są życzliwy pytają mi się kiedy kończę terapię, jak długo będę tak mówił. Jestem trochę sfrustrowany ponieważ tempo mowy jest wolne.

Po niespełna miesiącu od zakończenia turnusu zwyczajnie chce mi się gadać. Ilość wypowiadanych przeze mnie słów drastycznie spadła. Jąkanie mnie ograniczało ale również na tym etapie terapii mowa ta ogranicza mnie jeszcze bardziej. Co do ostatniego akapitu mojego poprzedniego wpisu w rzeczywistości tak nie jest. Sam oszukuję swoją świadomość. W istocie jestem na terapii bo chcę żyć normalnie.

Uważam i uważałem że jeśli nie wyleczę się z jąkania, to nie poznam żadnej dziewczyny i żadna mnie nie będzie chciała. Po prostu czuję się bardzo samotny, brakuje mi dziewczyny. Myślę że gdybym miał swoją miłość byłbym szczęśliwy i nie potrzebna byłaby mi żadna terapia. Bo samo wyleczenie się z jąkania szczęścia mi nie da.

PODZIEL SIĘ SWOJĄ HISTORIĄ. PRZEŚLIJ NAM TEKST NA KONTAKT@DEMOSTENES2.EU

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *