Menu Zamknij

Pewność siebie lekarstwem – anonimowa historia jąkania

Autor tej historii przesłał ją na naszego meila i poprosił o anonimowość, co też czynię. Zapraszam do czytania! Witam. Na wstępie chcę przeprosić że mój tekst będzie dość długi (tak już mam że wszystko opisuję zbyt dokładnie). Mam 16 lat, jestem obecnie uczniem gimnazjum. Jąkam się od dobrych kilku lat. Nie będę opisywał moich problemów, jak to jest na co dzień itp, bo to każda osobą jąkająca się doskonale wie.

Miałem okresy, że jąkałem sie mniej, na jakiś czas zwyczajnie o tym problemie zapominałem i on mijał, lecz szybko powracał. Kilka lat temu zdałem sobie sprawę że mam poważny problem, ale jednak byłem spokojny, bo myślałem że sam w każdej chwili mogę z tym przestać bo zwyczajnie za szybko mówię. Jak poszukałem w sieci o tej przypadłości to wpadłem w depresje i od tamtej pory było tylko gorzej bo byłem pewny że już nic nie mogę zrobić bez żadnych terapii.

Kilka miesięcy temu pomyślałem że problem może tkwić w mojej niepewności siebie i nawet napisałem o tym na forum (jak się później okaże, trafiłem niemal w dziesiątkę). Na duchu podtrzymywała mnie myśl że w jednym artykule pisało, że ludzie z wiekiem i UWAGA znalezieniem partnera nabierają pewności siebie, a potem zwyczajnie wyrastają z jąkania.

Od mojego tematu na forum (również anonimowego) starałem się wyluzować, zadbać o siebie, pokonać lenistwo, polubić swój wygląd itp. Moja samoterapia (jak się później okaże skuteczna) wyglądała tak (to co będę pisać to nie przechwałki ale fakty które może komuś pomogą):

Ćwiczyłem dość intensywnie mięśnie, by po prostu lepiej wyglądać. Na początku nie zauważałem różnicy, ale w szkole przekonałem się, że było wartko. Kumple z czasem skapli się sami że ćwiczę, bo według nich widać to u mnie dobrze. Podczas jednej z lekcji gdzie graliśmy bez koszulek, zdałem sobie sam sprawę że jestem o wiele lepiej zbudowany niż wcześniej. Fakt lepszej budowy ciała dodał mi trochę pewności siebie której mi tak brakowało. Oczywiście niestety to nie pokonało jąkania, ale pomogło mi w tym.

Zadbałem o swoją fryzurę. Teraz co dzień włoski na żel i wyglądam na pewno atrakcyjniej. Kolejny punkt dla samopoczucia.

Myłem co dzień kilkakrotnie zęby pastą Blendamed 3d white by mieć bielsze zęby (przepraszam za reklamę ale inne nawet tej samej firmy nie działały tak dobrze na kolor). Ładniejsze ząbki, a więc kolejny punkt 🙂

Starałem się na maksa wyluzować przy dziewczynach. Jedna z klasy, bardzo atrakcyjna, ale niestety typ blachary, bardzo mnie onieśmielała ze względu na niesamowite ciałko. Wcześniej celowo mówiła mi jakieś zboczone rzeczy by po prostu mnie onieśmielić, ale jednego dnia to przerwałem. Gdy zaczęła swoją zabawę to dałem na pełen luz, i teraz sam mówiłem jakieś zboczone teksty że ją zatykało. Zaproponowałem jej, że możemy iść do toalety (przepraszam za to co zaraz napiszę), by się zabawić i od tamtej pory patrzy na mnie jak na chłopaka pewnego siebie, a nie lamusa… Mam nadzieję że admin nie usunie tego akapitu, bo chcę po prostu pisać całą prawdę.

Oczywiście muszę wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy, jakim jest wolna, i przede wszystkim spokojna mowa. Przestrzegam wszystkich przed tym, z czym sam walczę – planowaniem swoich wypowiedzi! Mam nawyk, że jak chcę coś powiedzieć to wcześniej mówię to kilkakrotnie w swoich myślach, co za każdym razem doprowadza do tego samego. Albo nie potrafie zacząć mówić, albo powiem coś tak szybko i nie wyraźnie że w odpowiedzi słyszę tylko „co?”. Mówię to sobie i wam! Trzeba mówić głośno, pewnie i wyraźnie! Nie myśleć nad swoją wypowiedzią, bo jakoś to będzie, iść na żywioł. Jak dzwonię gdzieś to biorę telefon jak najszybciej i nie myśląc co będę mówił, i potem zawsze idzie z górki 🙂

Nie bać się, że się zająkniemy! Jak myślimy „to słowo jest trudne i mogę się zaciać” to lepiej zacząć mówić w inny sposób nie planując tego. Podczas wypowiedzi też nie uważamy na swoje słowa, nie myślimy nad każdym następnym bo to nienaturalne, i przez to możemy się zająkać. A zająknięcie w razie czego można sprytnie zastąpić „yyy” „ten tego” itp. : P

Mój artykuł jest trochę chaotyczny, ale teraz napiszę do czego powyższe kroki doprowadziły, i co ostatecznie mi pomogło.

Szczęśliwie poznałem dziewczynę. Najpierw mieszkała w innym mieście i do niej dojeżdżałem. I tu pierwszy sukces – nie bałem się do niej jechać, tego co będę robił i mówił – jechałem na żywioł! Zawsze jakoś to było 😀 Potem ona przeprowadziła się bardzo blisko i nie zamierzałem uciekać od spotkań, bo to by mogło pogrążyć moją pewność siebie. Jak zaczynałem swoją samoterapie wątpiłem czy będę miał dziewczynę do 20 roku życia, a tu udało się po chyba połowie roku. Od dnia kiedy oficjalnie zacząłem z nią chodzić moje życie się zmieniło. Moja pewność siebie wzrosła o chyba 200%, poczułem że jestem atrakcyjny, że mogę wiele zdziałać, doceniałem każdy powód do szczęścia, każdy najmniejszy sukces. Komplementy zachowywałem dla siebie, a obelgi zapominałem. Można powiedzieć że wtedy przestałem w 90% się jąkać !!!

Niestety bajka nie trwała długo, bo po ok 2 tygodniach fakt że mam dziewczynę stał się dla mnie normą i już nie dawało co dziennie zastrzyku pewności siebie. Teraz niestety wróciłem to starego stanu, lecz się nie załamuje, a dlaczego? Udowodniłem samemu sobie że z jąkania idzie się samemu wyleczyć (przynajmniej osobą które miały takie problemy jak ja). Wiem że to pewność siebie jest moim magicznym lekarstwem. Dodam, że przy mojej dziewczynie zapominam zwyczajnie o jąkaniu i mówię przy niej płynnie 🙂 A to dlatego że wtedy wiem że ona jest moja i jej się podobam, mam chwilowy dopływ pewności.

Teraz dalej zamierzam pracować nad swoim wyglądem, pewnością siebie i nie myśleć o jąkaniu. Zapomnienie o nim równa się z wyleczeniem.

PS. To był spis moich najważniejszych myśli, może komuś pomogę. Chciałbym za kilka miesięcy napisać kolejny artykuł w którym napiszę, że ostatecznie się wyleczyłem i w jaki sposób 🙂

Pamiętajcie: Pewność siebie i pełen luz! Prawda jest taka że pewnie jesteś lepszy niż wiele innych ludzi których znasz.

Anonim

PODZIEL SIĘ SWOJĄ HISTORIĄ. PRZEŚLIJ NAM TEKST NA KONTAKT@DEMOSTENES2.EU

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *