Menu Zamknij

Moja walka z samym sobą – historia Tomka

Cześć, jestem Tomek i ma 24 lata. Problemy z jąkaniem mam od mojego wczesnego dzieciństwa i spowodowane są one patologią w rodzinie. Miałem podobną sytuację jak Ola, która niedawno opisała swoją historię. W szkole podstawowej byłem wyśmiewany na „całą budę” i nikt się tym nie zajął. Wtedy musiałem walczyć zarówno o swoje dobre imię jak i ze sobą, żeby coś z tym zrobić. Ale przegrywałem tę walkę…
W gimnazjum sytuacja była podobna, ale byli nauczyciele, którym to nie przeszkadzało i jakoś szło. Tylko był jeden problem – do klasy trafili ci sami uczniowie, z którymi chodziłem do podstawówki i problem wyśmiewania na „całą budę” powrócił. Już wtedy nie miałem siły tego znieść i uciekałem do świata książek. Lubię czytać, czytanie książek była dla mnie ucieczka od smutnej rzeczywistości. Zacząłem też pracować (a mianowicie walczyć) ze sobą od nowa by te jąkanie było mniej widoczne. A logopedzi nie potrafili mi pomóc.

Gdy poszedłem do szkoły średniej to było jeszcze gorzej!!! W tej szkole gdzie uczęszczałem była sama młodzież „zdemoralizowana” i dopiero się śmiali ze mnie. Nauczyciele też mi nie dawali żyć i także wyśmiewali moje jąkanie. Ale postanowiłem sobie, że już się nie dam tak traktować i cały mój wysiłek skupiłem na nauce i przygotowaniem do matury.
Najbardziej się obawiałem matury ustnej z języka polskiego! Rany, jaki to był stres. Jeszcze miałem taka wadę, że oprócz jąkania to miałem też skurcze na twarzy w czasie mówienia. Ale mój wysiłek nie poszedł na marne ponieważ zdałem maturę śpiewająco i to bez jąkania!

Potem poszedłem do pracy. Było ciężko ponieważ z powodu moich wad nie umiałem się dogadać z szefami i z niektórymi pracownikami. Myśleli, że jestem ćpunem i mam głód narkotykowy i dlatego się jąkam. Co za upokorzenie!!! Gdy zmieniłem prace to zdecydowałem się iść do szkoły policealnej zaocznej na kierunek technik logistyk, aby podnieść swoje kwalifikacje. Tam spotkałem ludzi, którym moja wada wymowy nie przeszkadzała. To było dla mnie jak zbawienie. Po latach walki z samym sobą wreszcie zaczęło się coś zmieniać. Potem zacząłem trenować samoobronę i bieganie na duże odległości i jąkanie ustępowało. Stawałem się pewny siebie!!!

Obecnie jąkanie i skurcze zanikły, ale od czasu do czasu się pojawiają i wtedy robię wszystko żeby to „zdławić w zarodku.” I teraz powoli układam sobie życie na nowo.

Apeluję do wszystkich co maja tę wadę wymowy co ja żeby się nie poddawali i wierzyli, że życie może być lepsze i to niezależnie od tego z kim mamy do czynienia.

WARTO WALCZYĆ O SWOJE MARZENIA!!!

PODZIEL SIĘ SWOJĄ HISTORIĄ. PRZEŚLIJ NAM TEKST NA KONTAKT@DEMOSTENES2.EU

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *